Transport na Teneryfie

Wybranie odpowiedniego środka transportu

Podczas naszego pobytu na Teneryfie priorytetem było zobaczyć maksimum w ciągu tygodniowego pobytu. Nie byłoby to możliwe bez samochodu, którym, jak się finalnie okazało, zrobiliśmy aż 900 km. Rezerwacją zajęliśmy się bardzo późno, bo całe 3 dni przed wylotem… Kilka godzin spędziliśmy na porównywaniu kolejnych ofert, sprawdzając która firma nakłada największą opłatę za niski wiek kierowcy (24 lata). W ostatniej chwili natrafiliśmy na firmę Cicar, która nie dość, że nie nakładała żadnych dodatkowych opłat za nasz wiek i pochodzenie, nie pobierała kaucji, ani jej nie blokowała. Dodatkowo nie była wymagana karta kredytowa/debetowa, a zaproponowana cena bardzo nam odpowiadała. Wybraliśmy najbardziej pasujące nam dostępne auto – Fiata 500X.

Na lotnisku dowiedzieliśmy się, że zamiast Fiata przyznano nam rocznego Opla Mokka Turbo X, który jak się później przyznaliśmy, był strzałem w 10. Gdybyśmy mieli wskazać najbardziej przydatne funkcje, to oprócz turbosprężarki byłby to asystent ruszania na wzniesieniu. Nie mieliśmy pojęcia, jak bardzo górzyste i strome tereny przyjdzie nam przemierzać, momentami wprost czekaliśmy aż samochód przewróci się i będzie leżeć jak żółw na skorupie. Ale tak się nigdy nie stało 🙂

 

Drogi na Teneryfie

Pomimo tego, że klimat na wyspie jest bardzo zróżnicowany, a wysokości oscylują od poziomu oceanu do szczytu Pico del Teide (3718 m n.p.m.), teneryfskie drogi bardzo pozytywnie nas zaskoczyły. Stan nawierzchni jest zazwyczaj więcej, niż dobry, drogi są codziennie rano zamiatane (zdarzyło nam się stać przez kilka minut czekając, aż robotnik zdmuchnie liście z szosy), zaś zabezpieczenia przez wypadnięciem z zakrętu są bardzo solidne i ani razu nie odczuliśmy, że ich brakuje – są wszędzie!

Podróżując po wyspie możecie wybrać dwie opcje – przemierzać ją przecinając ląd (zdecydowanie dłużej i mniej ekonomicznie, za to często będziecie przejeżdżać przez małe miasteczka i wioski) lub skorzystać z autostrady, która jest bezpłatna i drożna za sprawą przeważnie trzech-czterech pasów.

Kiedy zaczniecie eksplorację wyspy musicie przygotować się na dużą ilość rowerzystów oraz motocyklistów, a także na bardzo kręte odcinki. Drogi czasem sprawiają wrażenie za wąskich na dwa pojazdy, a nawykiem, który będziecie mogli podpatrzeć u lokalesów jest krótkie informacyjne trąbnięcie przed wjechaniem w ciasny zakręt. Szczególnie jadąc drogą do Masca sami poczujecie potrzebę zasygnalizowania, że to wy wchodzicie w zakręt i nie chcielibyście nikogo tam spotkać (w szczególności autokaru pełnego turystów) 😉

 

Koszty

Jeśli zdecydujecie się wynająć samochód nie powinniście obawiać się wysokich kosztów eksploatacji – ceny paliw są znacznie niższe, niż w Polsce i na kontynencie, my w sierpniu tankowaliśmy za około 1 euro. Wszystkie drogi są bezpłatne, zaś za parkowanie, poza strefami oznaczonymi żółtą i niebieską linią, również nie trzeba płacić. Jeśli nie robi się bardzo widocznych głupot na drodze raczej nie trzeba przejmować się mandatami, policja zajmuje się tutaj bardziej pomaganiem i pilnowaniem porządku, a nie polowaniem na mandaty 😉

 

Transport publiczny

Jeśli chodzi o transport publiczny jesteśmy w stanie powiedzieć niewiele – z pewnością funkcjonuje, o czym świadczą widoczne czasami autobusy i przystanki. Sami nie mieliśmy nigdy okazji, ani potrzeby z nich skorzystać. Rozkład jazdy oraz bilety znajdziecie na stronie przewoźnika Titsa ,znajdziecie również informacje w języku angielskim.

Bezpieczeństwo

Przed wyjazdem naczytaliśmy się o legendarnej wręcz przestępczości na Teneryfie. Oczekiwaliśmy magików, którzy są w stanie rozbroić zamek od samochodu w 10 sekund, zaś już drugiego dnia będziemy zmuszeni robić zdjęcia telefonem… Po tygodniu wróciliśmy, nie dość, że z kompletnym dobytkiem, to z kilkoma spostrzeżeniami – oczywiście kradzieże zdarzają się, ale turyści sami się o nie proszą. Widzieliśmy nowego Forda Mustanga cabrio pozostawionego na parkingu z otwartym dachem i torbami na siedzeniach.  Na tym samym parkingu ktoś zostawił na desce rozdzielczej lustrzankę z obiektywem, który wcale nie wyglądał na kitowy, zaś w trosce o komfort termiczny aparatu pozostawił uchylone okno w drzwiach do kompletu. Noszenie na targu portfela i telefonu w tylnej kieszeni też nie jest najlepszą opcją… Naszym zdaniem trzeba być ostrożnym, mając na uwadze opowieści osób okradzionych, ale zachowanie w sposób racjonalny powinno wystarczyć, możecie spać spokojnie.

Naszym zdaniem wzięcie samochodu jest najlepszym wyborem, nawet jeśli tak jak my będziecie zwiedzać wyspę we dwie osoby. Jesteśmy pewni, że nie był to ostatni pobyt na Teneryfie, jednak następnym razem połączymy zwiedzanie lądowe z morskim 🙂