Jordania praktycznie

Jordania to państwo położone na bliskim wschodzie, mające sąsiadów, których nazwy nasz przerażają: Syria, Irak, Arabia Saudyjska i Izrael. Oprócz morza Martwego, ma również krótki dostęp (26 km linii brzegowej) do morza Czerwonego, gdzie chętnie zjeżdżają turyści na wypoczynek. Językiem urzędowym jest arabski, ale właściwie wszędzie można dogadać się po angielsku.

Ciekawą postacią rodziny królewskiej jest królowa Jordanii – Rania al-Abd Allah (Rania Al-Jasin)

Jordania ma różnorodny krajobraz – morski, górski, pustynny oraz leśny. Najwyższym wzniesieniem jest Dżabal Umm ad Dami (1854 m n.p.m.) położony w górach Dżabal-asz-Szara na południowym zachodzie kraju.W Jordanii znajduje się również najniższy punkt – depresja Morza Martwego 408 m p.p.m.

Ustrój w Jordanii to monarchia konstytucyjna. Król posiada szeroki zakres władzy wykonawczej i ustawodawczej. Aktualnie urzędującym władcą jest Abd Allah ibn Husajn. Następcą tronu jest jego syn, książę Husajn ibn al-Abdullah.

“Rania podkreśla, że jest kobietą muzułmańską. Jest rzeczniczką równouprawnienia kobiet i nie nosi tradycyjnych strojów, preferując nowoczesny styl ubioru. Królowa angażuje się w zmianę wizerunku krajów arabskich na świecie. W 2008 w serwisie internetowym YouTube prowadziła wideoblog, na którym regularnie umieszczała filmiki rozprawiające się z poszczególnymi stereotypami na temat Bliskiego Wschodu i sytuacji tamtejszych kobiet. Za swoją kampanię w listopadzie 2008 została laureatką nagrody YouTube Visionary Award, przyznawanej internautom, którzy wykorzystują platformę YouTube do promowania pozytywnych wartości.” źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Rania_(kr%C3%B3lowa_Jordanii)

Królową możecie śledzić na intagramie: https://www.instagram.com/queenrania/?hl=pl

 

Jak dostać się do Jordanii?

Z Polski od października 2018 roku dzięki tanim liniom Ryanair można bezpośrednio dostać się do stolicy Jordanii – Ammanu, z dwóch polskich miast – Krakowa oraz Warszawy (Modlina). Bilety zaczynają się od kilkudziesięciu złotych (w zależności od miesiąca).

Wypożyczanie samochodu w Jordanii

Coraz więcej osób decyduje się na wynajęcie samochodu w Jordanii, głównie ze względu na słaby transport publiczny. Polecamy wcześniej przejrzeć ofertę na internecie, większość wypożyczalni umożliwia odbiór samochodu na lotnisku. My zdecydowaliśmy się przez stronę Ryanair na Hyundaia Accent z manualną skrzynią biegów (a i tak przyznano nam Chevroleta Cobalta z automatem) z wypożyczalni Sixt, opłaciliśmy go z góry, na miejscu zablokowano nam 350 JOD na karcie kredytowej. W samochodzie spokojnie zmieściliśmy się w 5 osób z dużymi plecakami.

Do prowadzenia samochodu w Jordanii zalecane jest posiadanie międzynarodowego prawa jazdy, ale honorowane jest także polskie prawo jazdy.

Jeśli po raz pierwszy będziecie wynajmować samochód to kilka porad dla Was:

  • dokładnie przejrzyjcie otrzymane dokumenty, czy nie ma w nich błędów, literówek;
  • dokładnie przyjrzyjcie się pojazdowy, każde najmniejsze zadrapanie czy odpryski lakieru zanotujcie wraz z pracownikiem na karcie;
  • zróbcie zdjęcia zarówno szkód wcześniej wyrządzonym, jak i całemu pojazdowi z każdej strony (dzięki temu nie będą mogli Wam przypisać czegoś czego nie zrobiliście);
  • sprawdźcie poziom benzyny (jeśli będziecie brali wersję: full to full, to z ostatniego tankowania weźcie paragon – zwykle mówią, że należy tankować benzynę 95- oktanową, lecz jest ona o wiele droższa od 90- oktanowej (0,75 JOD za 90 i 0,99 za 95), więc większość turystów decyduje się tankować tę, lecz ostatnie dotankowanie zróbcie 95- oktanową i pokażcie paragon przy zdawaniu pojazdu);
  • przy tankowaniu płaćcie zawsze gotówką, nas to nie spotkało, ale naczytaliśmy się na innych blogach, że potrafią czasami dwukrotnie ściągnąć daną kwotę z karty (co nas spotkało z kolei na Cyprze).
  • warto mieć pełne ubezpieczenie, bo większość Jordańczyków jeździ jakby prawa jazdy nie miało, w związku z tym łatwo o stłuczkę. Zakładamy, że kierowcy z prawem jazdy to jakieś 40% wszystkich 😉

Ogólne porady dotyczące jazdy po Jordanii:

  • jeźdźcie przepisowo, na drogach jest dużo kontroli policyjnych (szczególnie okolice Madaby, Wadi Rum, Akaby), również zdarzają się radary
  • warto jeździć wolniej i ostrożniej gdyż… na każdej drodze możecie spodziewać się “hopek” (progów spowalniających), które tylko czyhają na rozpędzone samochody i nieuważnych kierowców). Zdarzają się one nawet na drogach szybkiego ruchu, autostradach, gdzie można jechać 110 km/h, naprawdę!
  • zgodnie z lokalnym prawem w przypadku kolizji z pieszym zawsze winien jest kierowca – za wypadek grozi więzienie, ponadto kierowca obciążany jest kosztami leczenia poszkodowanego oraz płaci rekompensatę za doznane przez niego szkody;
  • przygotujcie się na dużo trąbienia – jak zmieniacie pas, włączacie się do ruchu, pouczacie kogoś czy chcecie pozdrowić!

 

Niestety, po raz pierwszy, zdarzyła nam się przykra sytuacja związana z wynajmowanym samochodem. Pozostawiliśmy samochód na dwie noce na parkingu “strzeżonym” (przez beduinów, a także przez oficera z tourist office, który jak się okazało zwykle w biurze nie przebywał) w wiosce Wadi Village, na pustyni Wadi Rum. Po powrocie ze wspaniale spędzonych dwóch dni, zastaliśmy… dwa mocne wgniecenia w naszym samochodzie. Patrząc na wysokość szkód musiał to zrobić jeden z jeepów, którymi poruszają się osoby mieszkające na pustyni.

Bardzo nie w porządku zachował się właściciel campu, w którym nocowaliśmy i nie zaoferował swojej pomocy, stojąc i nerwowo przebierał nogami, żeby zapłacić mu za rezerwacje. Za to w wiosce Wadi Village, młody beduin zaproponował nam swoją pomoc i sam zadzwonił do wypożyczalni, by dowiedzieć się co powinniśmy zrobić – wezwać policję, pojechać na najbliższy komisariat, żeby spisać zeznania. Proste? Nie do końca.. Policja przyjechała dopiero po prawie godzinie, od pierwszych wykonanych przez beduinach telefonów i poproszonych przez nas turystów, do powiadomienia oficerów przy wjeździe na pustynię przy Visitor’s Center. 

Na komisariacie spisali zeznania, zrobili zdjęcia i zabrali nas na kolejny komisariat. Zabrali to duże słowo, kazali jechać z oficerem w samochodzie… Nic przyjemnego, szczególnie jadąc na drodze bez znaków, po której biegają wielbłądy. Dodatkowo wiemy, że Jordańczycy też pocą się z gorąca, nawet bardzo 😉 Na kolejnym komisariacie przywitały nas blokady drogowe i smutni panowie z karabinami, po zrobieniu kolejnej porcji zdjęć i spisaniu protokołu wróciliśmy do komisariatu w Visitor’s Center. Tam kolejne czekanie niewiadomonaco, kawa z komendantem (jeśli będziecie w podobnej sytuacji to pijcie kawę lub herbatę, obie były świetne!). Po 4 godzinach mogliśmy jechać dalej naszym przemodelowanym samochodem! Na lotnisku odjęto za to 175 JOD z kaucji.

Czy damy radę przemieszczać się bez samochodu?

My nie próbowaliśmy, ale myślę że dla tych niezmotoryzowanych dużym ułatwieniem będą liczne taksówki poruszające się po miastach oraz kilka firm przewoźników tj.: JETT, Mesk Tourist Transport, Philadelphia Tourist Transport Co., Jordan Investment & Tourism Transport (Alpha), , Rum Group for Transportation & Tourism Investment P.S.C., Sahara Kirresh Tourist Transport, Smart Way Tourist Bus, Sultan Tourism Transport. Oprócz tego istnieje aplikacja Careem Jordan (https://www.careem.com/), działająca na wzór naszego ubera.

Czy potrzebujemy wizy w Jordanii? 

By wjechać do Jordanii ważne jest posiadanie paszportu ważnego przynajmniej 6 miesięcy oraz wymagana jest wiza. 

Po przylocie do Ammanu kierowani jesteśmy na kontrolę wizową:

  • wizę można załatwić na miejscu bez wcześniejszych formalności (tak zwana visa on arrival), ale wtedy uiszcza się opłatę wizową w wysokości 40 JOD (można płacić kartą);
  • osoby, które zakupiły wcześniej JordanPass* również muszą odstać w kolejce – celnik skanuje karty wizowe oraz wbija pieczątki do paszportu.

O innych przejściach granicznych znajdziecie wszystkie potrzebne informacje tutaj.

JODRANPASS to rodzaj karty przeznaczonej dla turystów odwiedzających Jordanię, zawierający w sobie opłatę wizową (40 JOD). Kupuje się go przez internet na stronie: https://www.jordanpass.jo/ i należy go wydrukować, cały czas nosić przy sobie (lub mieć w telefonie chociaż w jednym czy dwóch miejscach wymagali wersji papierowej).

Przy zakupie Jordan Pass można od razu kupić bilet do Bethany Beyond the Jordan (Baptism Site – miejsca chrztu Jezusa) ze zniżką (zapłacicie 8 JD zamiast 12 JD) – jeśli się tam wybieracie, warto z tego skorzystać!

W ramach Jordan Pass mamy darmowy szereg atrakcji: https://www.jordanpass.jo/Contents/Jordan_Attractions.aspx

Czy są otwarte czy podlegają renowacji, sprawdzicie na powyższej stronie.

Czym się płaci w Jordanii?

Walutą Jordanii jest dinar jordański (JOD). Jest on powiązany z dolarem amerykańskim sztywnym kursem walutowym który odpowiada 1$ = 0,709 JOD, czyli 1 JOD = 1,41044$. We wrześniu 2019 1 JOD = 5,6 zł.

Właściwie nie spotkaliśmy się nigdzie z możliwością płacenia inną walutą. Jeśli chodzi o płatność kartą, to w miejscach turystycznych jest to możliwe, niektórzy z nas korzystali z karty Revolut (czasami są problemy, ale raczej z terminalami płatniczymi niż kartą, i po paru próbach zwykle się udaje).

Walutę na miejscu można wymieniać w kantorach lub w bankach, jeśli przylatujecie na lotnisko Queen Alia w Ammanie, warto wymienić pieniądze w ARAB BANK (najkorzystniej wymieniać pieniądze z USD na JOD), gdyż nie pobierają tam prowizji!
1 dinar jordański dzieli się na 100 piastrów. W obiegu występują monety: 0,5 piastra, 1 piastr, 2,5 piastra, 5 piastrów, 10 piastrów, 25 piastrów (1/4 dinara) i 50 piastrów (1/2 dinara) i banknoty o nominałach: 1 dinara, 5 dinarów, 10 dinarów, 20 dinarów oraz 50 dinarów.

Czy w Jordanii jest bezpiecznie?

Tak jak w każdym kraju występować może przestępczość pospolita oraz zagrożenie terrorystyczne. Niby kradzieże czy napady raczej się nie zdarzają, lecz nas w Petrze, przy skarbcu, próbował okraść chłopiec sprzedający bransoletki… Tak, że polecamy uważać i mieć oczy dookoła głowy wszędzie. 

Zagrożenie terrorystyczne może występować ze względu na położenie Jordanii (niespokojnych sąsiadów), warto obserwować komunikaty na stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz śledzić wiadomości.

Jeśli zastanawiacie się czy zgłosić się do programu MSZ Odyseusz, a planujecie sporo przemieszczać się po Jordanii, warto to zrobić.

Najniebezpieczniejsze w Jordanii są powodzie błyskawiczne, które występują od jesieni do wiosny w okolicach Morza Martwego (Kanion Wadi Mujib i Wadi Numeira) oraz Wadi Musa – Petra.

Czym są powodzie błyskawiczne możecie przeczytać na wikipedii: 

Powódź błyskawiczna ma miejsce, gdy ziemia zostaje nasycona wodą, która zgromadziła się tak szybko, że nie może być wchłonięta. Woda zbiera się i szybko spływa dalej w dół stoku nagle wzbierającą falą. Powódź błyskawiczna najczęściej pojawia się na normalnie suchych obszarach, ponad którymi przeszły burze z opadem atmosferycznym, może się pojawić gdziekolwiek w dół od miejsca opadu – nawet dziesiątki kilometrów od niego. Może mieć miejsce nawet kilka minut po opadzie.

Jak się ubierać w Jordanii?

Zapewne niektórzy nie zgodzą się z tym co tutaj napiszemy, ale takie są nasze odczucia.

Jordania jest krajem muzułmańskim i pomimo sporej tolerancji dla turystów – lepiej ubierać się skromnie.

Są miejsca bardziej i mniej turystyczne, np. w Petrze pewnie zauważycie mnóstwo dziewczyn ubranych w krótkie szorty i koszulki na ramiączkach z odsłoniętym brzuchem. Jednak odnosi się wrażenie, że dla własnego komfortu i spokoju mężczyzny, lepiej ubierać się skromnie. I zakładać chusty na głowę w miejscach bardziej konserwatywnych. 

Na pewno sprawdzą się ubrania nieobcisłe i zakrywające ramiona oraz kolana (jak zakrywają kostki to nawet lepiej, bo tą częścią ciała też siejemy zgorszenie). Mieliśmy sytuację w Petrze gdzie jedna osoba z naszej grupy założyła bardzo obcisły kombinezon przez co wzbudzała powszechne zainteresowanie i padło w jej kierunku wiele komentarzy. Warto unikać takich sytuacji, chyba że ktoś z Was lubi być w centrum uwagi (tylko nie do końca w kontekście pozytywnym…).

Na płatnych plażach nad Morzem Martwym czy w Akabie dozwolony jest strój kąpielowy, gdyż zwykle nie ma tam tubylców, a sami turyści. Natomiast na dzikich plażach nad Morzem Martwym lepiej wejść zakrytym do wody, lub jeśli chodzi o kobiety – w zabudowanym kostiumie jednoczęściowym, tankini, stroju dla surferek lub długiej koszuli/sukience.

Co zabrać ze sobą do Jordanii?

Przedstawiamy Wam naszą małą listę rzeczy, które uważamy, że koniecznie należy ze sobą mieć:

  • wygodne buty, najlepiej ponad kostkę (zarówno ze względu na możliwość skręcenia kostki, jak również potencjalnie czających się skorpionów i węży);
  • czołówka (przyda się w nocy na pustyni, ale i w Petrze podczas zwiedzania grot);
  • adapter do kontaktu, gdyż gniazdka elektryczne w Jordanii mogą być typów: typ B, typ C (europejskie), typ C-2, typ D, typ F, typ G, typ J

  • kremy z filtrem;
  • maść na oparzenia słoneczne;
  • apteczkę z podstawowymi lekami oraz elektrolity;
  • okulary przeciwsłoneczne z filtrem UV;
  • chusteczki antybakteryjne;
  • śpiwór bądź poszewka, a najlepiej oba jeśli macie miejsce w bagażu;
  • chusta na głowę;
  • kserokopia paszportu oraz ubezpieczenia.

Miej zawsze przy sobie paszport i JordanPass!

Polecamy również mieć na telefonie aplikację maps.me – sprawdza się ona u nas właściwie wszędzie, a często ratowała życie gdy mapy google wyprowadzały nas w pole.

Dodatkowe informacje

Przy wjeździe do Jordanii nie obowiązują żadne obowiązkowe szczepienia ochronne, lecz warto być zaszczepionym na tężec (sprawdzić czy mamy podaną aktualną dawkę uzupełniajacą), WZW A oraz WZW B. 

Jeśli potrzebujecie internetu w Jordanii, warto zaopatrzyć się na lotnisku w Ammanie w kartę z pakietem internetu (5 GB – 5 JD), gdyż później ciężko dostać takową w dobrej cenie. Jeśli jednak zadowoli Was tylko wifi to możecie być spokojnie, bo prawie w każdym hotelu ono jest. Również w niektórych restauracjach czy sklepach.

Zalecane jest picie jedynie wody butelkowanej lub przegotowanej. Również w niektórych miejscach mycie zębów taką wodą.

Dniem wolnym od pracy w krajach muzułmańskich jest piątek, a państwowe instytucje nie pracują również w soboty

Pamiętajcie do jakiego kraju jedziecie i że niedopuszczalne jest całowanie się w miejscu publicznym czy chodzenie za rękę z partnerką/partnerem.

 

“Welcome to Jordan” – na pewno nie raz usłyszycie te słowa! 🙂

Życzymy Wam bezpiecznej podróży!